Obserwatorzy

sobota, 10 grudnia 2011

Biżuteryjnie.

   Witam wszystkich serdecznie. Jak nastrój? Czy czujecie zbliżające się Święta? Ja tak. Dzięki Wam, Waszym blogom, wszystkim tym wspaniałościom, co szykujecie na powitanie Świąt. Jak dotąd, nigdy nie zastanawiałam się nad uszyciem filcowych serduszek, tekstylnych ptaszków czy mikołajkowych skarpetek. Nie moje klimaty. Ale napatrzyłam się na Wasze wspaniałe ozdoby i zrozumiałam, jak mi tego brakuje. Zobaczyłam wewnętrznym wzrokiem swój dom w tych biało-czerwono-niebieskich kreacjach... Pięknie by było. By było, bo nie będzie. Po prostu nie stać mnie na czas dla tego :) Czy to nieroztropność, czy zła organizacja? Bo doba staje się co raz krótsza, a zrobić trze co raz więcej. Znacie to uczucie? Na pewno znacie. I jak z tym radzicie? Ja już co raz częściej się zamyślam nad tym, że rutyna codzienna zabija we mnie kreatywność, artystyzm, dusi moją próbującą fruwać w obłokach duszę. Przepraszam, że z takim aplombem piszę - po prostu tak czuję. Robię nie to, co chciałabym w tej chwili robić, a to, co może (przynajmniej mam taką złudną nadzieję) przynieść jakiś pieniądz, który pomoże przetoczyć się przez te Święta. Że skóry wyskakuję, by dzieci poczuli się szczęśliwi w ten dzień, a sama ledwie żywa ze zmęczenia . No i gdzie tu miejsce na fruwanie w obłokach? Coś ja w życiu przegapiam. Albo nie na te priorytety stawiam, albo... starzeję się i nie potrafię już odróżnić, czego tak na prawdę potrzebuję. Potrzebuję ciszy, spokoju i 50 godzin w dobie. Nie, nie, to na pewno nie depresja poporodowa :) Takie refleksję z tego zmarnowanego dnia, w ciągu którego nic nie zdążyłam popełnić.
   ---
   Dobra, przejde na weselsze tematy.
   Musiałam zrobić se odskocznie od biało-niebieskości śnieżynek, zawołać chociaż odrobinę słońca. Wydłubałam takie cóś:



   Rozsypały mi się koraliki z pękniętych woreczków i leń mi ich rozbierać :) Nylonowa nić, drobne koraliki, szydełko i żyłka. Że zapięć fajnych nie posiadam, to musiałam jakoś z tego położenia wybrnąć i zrobiłam koralikowe.
   W ramach odpoczynku od szydełka zrobiłam takie kolczyki:
   No i w lepszych warunkach zrobiłam zdjęcia czerwono-czarnych breloczków i błękitnego kompletu:








   Jeśli komu coś się spodobało - wszystko jest do wzięcia. Kontakt na maila.  

   Wiem, że zdjęcia daleko nie rewelacja :) Ale nie umiem zrobić lepiej. Nie umiem pięknie wyeksponować pracę. Tyle przeglądam w necie Waszych zdjęć, a sama nic podobnego zrobić nie potrafię. Wiem, że dużą rolę przy zdjęciach biżuterii odgrywa oświetlenie. Ale kupować lampy i białe parasolki póki co nie zamierzam z powodu małego zapotrzebowania =), więc musicie jakoś pogodzić się z takimi fotkami =)
   Zrobiona została jeszcze czapka z szalikiem, ale muszę je zblokować, więc zdjęcia później.

   Chcę podziękować serdecznie wszystkim odwiedzającym, a szczególnie tym, kto zostawia kilka słów. To dla mnie na prawdę bardzo ważne. Podbudowujecie mnie i dajecie dobrego kopa, by się nie obijałam :)

   A za tym pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego weekendu.
   Pa!

8 komentarzy:

  1. Pokochałam kiedyś Podlasie i dlatego kiedy trafiłam na Twój blog wiedziałam od razu, że się tu rozgoszczę (jako czerwony maczek wśród obserwatorów). Pisałam też kiedyś o mojej wyprawie na Podlasie na swoim blogu. Twoja biżuteria jest prześliczna.Nie pisz więcej proszę, że czegoś nie umiesz, albo robisz gorzej niż inni.To co robisz jest cudne i pięknie pokazane. Z czasem każdej z nas wszystko wychodzi co raz lepiej bo wszyscy się uczymy jeśli tylko chcemy. No tak i wylazła ze mnie znów pani nauczycielka.Przesyłam Ci moc uścisków z pozytywna energią i zapraszam do mojego Zacisza. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się dziwię kiedy ty to wszystko robisz:pieczesz, gotujesz,rękodzielniczysz ,masz maleńkie dziecko,rodzinę, no i blogujesz.Jeśli z czymś nie nadążasz - nie przejmuj się.Każda kobieta z obowiązkami tak zawsze myśli,że z czymś nie zdążyła,a mówię Ci medalu nikt nam nie da.A Twoj blog jest tak ciekawy,zdjątka super..głowa do góry.
    Pozdrawiam z Podlasia( Michałowo),Jola

    OdpowiedzUsuń
  3. Biżuteria cudna, a to, że jak piszesz, nie robisz tego coby Twa duszyczka chciała, każda z nas ma swój czas na wszystko, na żmudne obowiązki przy wychowywaniu dzieci, na trochę spokoju i tego żeby ta duszyczka pobłądziła sobie gdzie chce i czuje. Przyjdzie i Twój czas, jeszcze pobłądzisz i powzlatujesz, już to co robisz jest nie tylko praktyczne, ale i piękne. Twoje święta z rodziną będą najpiękniejsze, bo Wy je stworzycie, nie ważne czy z uszytymi serduszkami, ważne, że z Waszymi :) buziaki ślę, takie pachnące domkiem z piernika.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzlatujesz kobieto, choć tego może sama nie widzisz;) Skoro między prozaicznymi rodzinnymi obowiązkami znajdujesz choć kilka chwil na to, co tworzysz i do tego pokazujesz to innym- to już jest bardzo wiele!

    OdpowiedzUsuń
  5. Te wszystkie rzeczy to po prostu dzieła!! Ten pierwszy komplet to jak wspomnienie ciepłego lata, a ten niebieski jaki śliczny!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko piękne ale ten słoneczny komplet podoba mi się najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biżuteria super! Tyko pozazdrościć takich umiejętności.

    OdpowiedzUsuń